i odrobina mnie
RSS
czwartek, 27 stycznia 2011
ciąg dalszy

Karnawał pełną parą w uszach. Dzisiaj bardziej hhhmmm klubowo-chillaoutowo.

Magnetic Man - Getting Nowhere ft. John Legend i te dzwoneczki. Bez wątpienia mój ulubiony kawałek, przypomina troszkę Phoneheads z Cleveland'em Watkiss'em , ale najważniejszy jest tekst  "Electronic world, supersonic girl" Luby:). Videoclip mnie zadziwił, połączył nie pasujące elementy, a czarny rumak to mój  faworyt.



Janelle Monae - Cold War, piękna ekspresyjna kobieta.



The Pixies - Where Is My Mind - Bassnectar Remix, jeden z fajniejszych remiksów, jakie usłyszałam, gitara, perkusja, wokal, potem cały bałagan.

18:34, lgwomen
Link Komentarze (1) »
piątek, 07 stycznia 2011
karnawalątko

Nie potrzebny mi karnawał, aby czuć taneczną nutę w mym organiźmie. 
Katy B Louder
Można rzec- fajna dupa z UK, nowy dziewczęcy wokal na tamtejszej scenie klubowej, drażni mnie tylko jej juz maniera w porszaniu się, wwrrr i ta dziwna moda na okropne bluzy, które widziałam już w dwóch jej videoklipach. A tak to Panowie Benga and Skream mocno się wzieli za dziewuchę, może jej pomogą.

Robots in Disguise Wake Up
Dwie walnięte pozytywnie angielki, stylista dał piękny popis.

I coś coś coś. 
Chase & Status  Feat. Mali Let You Go

21:44, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 stycznia 2011
coś z czegoś czego nikt sie nie spodziewał

Znamy już reaktywacje, nowoczesne aranżacje, reanimacje kultur ludowych. Współczesny folklor ma Kapele ze wsi Warszawa, a teraz nawet Brodkę, a górale mają Zakopower. A co z resztą? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia co ze Śląskiem czy Mazowszem. Ale poznałam jedno- PROJEKT WARSZAWIAK. Można powiedzieć coś z niczego, ale to nie prawda. Nie zastanawiałam się czy warszawskie przyśpiewki mogą mi wpaść w ucho, nigdy nie przypuszczałam, że sama po nie sięgnę. I oto paru kompetentnych ludzi serwuję mi coś takiego. Dziekuję.

23:16, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
podsumowań ciąg dalszy

Czesław Śpiewa Pop 2010
To mężczyzna który pokazał, że można pokazać wiele swoją dykcją, stylistyką i słowami słuchaczowi. Genialność tekstów i emocje.

Soundq
Na płytę czekam z wielką nadzieją.

Baths Ceruelean 2010
To coś co łamię przestrzeń dźwiękową, niekonwencjonalne, niby połamane, a jednak świetnie pasujące. Coś nie do opisania, magicznie... Nie mam pojęcia ile razy juz przesłuchałam go w drodzę do pracy i z powrotem, nie mówić już o innych okazjach. Album najlepszy na mróz, idziesz, reszta marznie, a Ty gorący od dźwięków w środku.

Kim Nowak/Kim Nowak 2010
oh i znowu Ci Waglewscy, słabość mam, przyznaję się bez bicia, ale oni mają talent, nie moja wina.



Miike Snow/Miike Snow 2010
Co tu dużo mówić- podoba się. Przemyciłam na bloga już prawie cała zawartość płyty.

I na koniec coś mmm najlepszego.
Wild Beasts Two Dancers 2009 Jak ich nie pokochać?

Tak jak widać, największymi zdobywcami muzycznymi w tym roku okazali się mężczyźni, ale mimo wszystko zaprzedaję duszę tylko jednemu:)
To będzie dobry rok:)

22:47, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 stycznia 2011
i tak nie przyczytasz noworocznego wpisu

Nowy rok, napewno zostało poczętę nie jedno dziecie (wrzesień miesiącem urodzaju się stanie), upojenia alkoholowe dają o sobie znać bólem głowy po dziś dzień, maturzyści niby skupiają się do nauki, studenci czekają na sesje, ludzie po czterdziestce obiecają sobie poprawę.
A efektem tego są nowe blogi lub reaktywacje- zmotywowane początkiem roku. Słomiany zapał, siedzę w tym ja, siedzisz w tym Ty, siedzimy My.

22:46, lgwomen
Link Dodaj komentarz »