i odrobina mnie
RSS
piątek, 26 lutego 2010
Little by little

Piątkowy nastrój sponsoruje Oasis Stop Crying Your Heart Out

Kto by pomyśłał, że ja taka spokojna, romantyczna, zrównoważona...

17:40, lgwomen
Link Komentarze (1) »
środa, 24 lutego 2010
odśnieżanie dźwięków

Wiosna- poczuli ją wszyscy chyba oprócz mnie. Ja widzę tylko brud, smród i prawdziwe oblicze roztopów. Na poprawę humoru odśnieżam zasoby albumów i parę perełek się odnalazło.

Simian Mobile Disco Audacity of Huge

Franz Ferdinand Ulysses

I’ll find a new way, baby...

Wahoo  Get another girl

Popowo troche, ale dla mnie w sam raz.

Novika feat. CLS Wax Hate Love

Novika, świetna na żywo jak w studiu.

Miłego słuchania.

22:52, lgwomen
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 lutego 2010
bez podpisu

Za mną ciężki, ale opływający w rozrywki weekend. Przede mną trudny tydzień w pracy, praktycznie wszystkie obowiązki spadają na mnie. Dwa spotkania z przeszłością przeszłam pomyślnie, kończę coś starego , zaczynam nowego. Humor dopisuje, oby na długo.

Ogólnie czuję, że świat jest dla mnie. Muzycznie także.

Miło, spokojnie, i szwecko:) jak zwykle ostatnio u mnie.

Little Dragon  Constant Surprises

Odnośnie Świata-więcej mówić nie trzeba. Czy też się oczarujesz i przejmiesz tym kawałkiem jak ja?

Nneka Heartbeat

?

23:20, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 lutego 2010
bonus ze smutku

Maleńczuk i wszystko jasne.

 

17:04, lgwomen
Link Komentarze (1) »
poezja i ja

Nie czytam jej dużo, jednak Baczyński zawsze był na mojej półcę. Czas wojny, czas zły przekłada się na jego twórczość, ale każdy interpretuje po swojemu. A z tym wierszem utożsamiam się od 16tego roku życia.

O mój ty smutku cichy

O mój ty smutku cichy,
smutku gwiazdek maleńkich,
nazywałem, szukałem,
brałem ciebie do ręki.
Jak to się ciało twarde
tak w piasek albo glinę
zamienia w moich dłoniach,
pragnienie każde - w winę.
Jak to się - kiedy dotknę
kwiat przeobraża w ciemność,
a poszum drzew w głuchotę,
a chmury - w grzmot nade mną.
Jak to ja nieobaczny
mijam, sam sobie błahy,
i rzeźbę zanim zacznę,
marmur wypełniam strachem.
Jak to ja nasłuchuję
błyskawic w niebie trwogi.
Jakże to ja nazywam
każde czynienie - Bogiem?
Otom strzęp oderwany
od drzewa wielkich pogód,
sam swym oczom nie znany,
obcy swojemu Bogu.
Oto słyszę, jak w popiół
przemieniam się i kruszę.
I coraz mniejszy ciałem,
wierzę we własną duszę.

16:52, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 lutego 2010
poczęstuję Cię dziś rozgoryczeniem

Śpiewała Katarzyna N. Rozgoryczenie- przeszłość musnęła ramieniem mnie dzisiaj pośpiesznie. Bez rewelacji, bez nowości, jak zwykle ten nieobecny wzrok, jak zwykle ta obojętność. Lepiej dla mnie. Smutna nie jestem, zła też nie, ale od jakiegoś czasu ta gorzkość w ustach nie dawała mi spokoju.

Dawka muzyki, leczy i zmienia smak.

Muse Sunburn ...Secretly she sneers

Peaches Talk to Me Zaskoczyła mnie tym kawałkiem, tak grzecznie i dostępnie.

Massive Attack Teardrop i mimo wszystko Fearless on my breath :)

Nie wylewam pomyj na dziś więcej, aby blog nie zamienił się w wielki lament, wszak jestem silna, niezależna i waleczna. Ofiara ze mnie żadna Panowie.

Nastepnym razem, będzie trochę klasyki (której namiętnie słucham ostatnio), troche Skandynawii, może ska, ale napewno Franz Ferdinand będzie.

see you soon

19:23, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 lutego 2010
poniedziałkowe ten tego...

Tak miałam być kobieca, trudno to uskutecznić gdy trzeba wstać o 5tej i ruszyć do pracy na 6stą. Ale dla pięknego nic trudnego...Tyle że we mnie tyle piękności ile w cytrynie słodkości.

Na poniedziałek skoczna nuta.

The Captain & Me Happy new year (zielono mi)

14:42, lgwomen
Link Komentarze (1) »
niedziela, 07 lutego 2010

Plany noworoczne-czy jeszcze ktoś z Was pamięta o nich? Ledwo skończył się pierwszy miesiąc tego cudnego roku, a ludzie zapominają co sobie postanowili. Dlatego ja się cieszę, że takim człowiekiem nie jestem. Skrupulatnie dochodzę do celu, małymi krokami, ale zawsze krokami. Nie postanawiałam niczego, zostawiłam tylko "sporą przestrzeń do działania", którą wypełniam. A to chyba dobre podejście do tematu :) ?

Tak czy inaczej, rozwijam się w sobie, pomysły wypływają, klarują się na kartkach, szkicownikach, notesach... A niektóre rzeczy zatrzymają się i niegdy nie wyjdą-dla własnego dobra.

Ale trzeba jeszcze nad sobą pracować. Więc co chcę zmienić? Hhhmmm.... Cele na luty:

-Wysypiać się lepiej

-Stać się bardziej kobieca- to priorytet!

23:40, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 lutego 2010
ruchowo-ruchomo-muzycznie

Jako że nie stosuję się do reguł przez siebie ustanowionych, muzyczny czwartek nie będzie już muzycznym czwartkiem. Bedę ja i moja muzyka, kiedy chcę, co chcę, czego pragnie moje serce w danej chwili. Koniec kropka.

Zaczynam spokojnie-niepokojnie, jak to w zwyczaju ma Lamb - This Could Be Heaven

Hadouken - Declaration Of War. Lubię tych brytyjczyków, a ten kawałek, jak to ktoś może stwierdzić "jest lekko boysbandowy":) No i syntezator też się znalazł:)

Koniec przetestowany na własnej skórze w sierpniu zeszłego roku. Prawdziwy geniusz muzyczny, być dla siebie instrumentem- on robi to znakomicie i jeszcze się tym z nami dzieli. Teksty też są bardzo bardzo bardzo dobre.

Dub FX - Love Someone

Its possible to change this world
revolutionize the boys and girls
its possible to educate the next generation
ever rule the world someday :)

Pozytywnie co? Nie obrażam się tak już na życie, bo ono nie lubi obrażalskich.

19:45, lgwomen
Link Komentarze (1) »