i odrobina mnie
RSS
niedziela, 24 kwietnia 2011
są dni dobre, są dni złe

Narazie mimo sprzyjającej aurze wiosny, świąt, ślubów Książąt Brytyjskich i pięknego zapachu kwitnących drzew, mi trafiają się tylko złe dni. I ja czuję się tą Trynity w pełni niestety.
Cocorosie Trynity's crying

18:22, lgwomen
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 kwietnia 2011
powielenia-nowe wcielenia

Jak niezmiernie cieszy mnie fakt, że wspaniali artyści czerpią z siebie nawzajem, bo czyż nie jest tak, że jesteśmy inspiracjami dla świata? Każdy obraz, nuta, słowo, zdarzenie porusza serce i wtedy rodzi się pomysł, idea, plan działania. Tak jest.
I tak od ostatniego wpisu, od Radiohead "Reckoner" przeszłam do coveru tego utworu we wykonaniu Gnarls'a Barkley'a, a następnie od niego do jego sławnego kawałka " Crazy", i tam płynnie zaszłam jeszcze dalej. Ku radości niektórych -Posłuchaj Ray'a Lamontagne!

Maybe I'm crazy
Maybe you're crazy
Maybe we're crazy
Probably

20:16, lgwomen
Link Komentarze (1) »
środa, 20 kwietnia 2011
treści przesłania

Słowo, słowa w zdania, zdania w akapity, słowotoki w monologi, dialogi we wywiady, myśli w opowiadania, przeżycia w powieści, pamiętniki załzawione, uczucia w piosenkach zamknięte.
Bo to co nie da się pokazać-można wyśpiewać, bo to co nie da się powiedzieć wprost-można zawrzec między wierszami. Oko nie zawsze zawiesi się na spisanych literach, za to ucho nie przejdzie obojętnie obok dźwięku. A dźwięki cieszą, dźwięki koją, ale i mocno ranią, ściskają serce jak gąbkę, oczodoły leją łzy. I zmysły działają, głowa bawi się we wyświetlacz- pokazuje obrazy wzniosłe, twarze i uczucia im towarzyszące, wspomnienia.
Jest wiele utworów, jeszcze więcej słów w nich, a my wzdychamy, i wzdychajmy po polsku, angielsku i włosku tu na chwilę. A najważniejsze, wzdychajmy we swoim, indywidualnym języku.
Kult, zawsze prawdziwy, wnikliwy a niby powierzchowny.

Radiohead, oszczędny tekst, a jaki! nie wspominając o pięknej oprawie muzycznej.

Dalida, ten motyw został wykorzystany w filmie Wyśnione miłości. Polecam i jedno i drugie.

 

21:58, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 kwietnia 2011
nadzieja przecena

Gdy traciłam już wiarę we witryny sklepowe, w rączki trafiła okazja. Wielki maraton, gdzie na starcie jest zdrowie właśnie rusza. Nowe buty, świat pod nimi będzie lepszy niż jest, a więc do biegu.
Ostatnie czasy to czasy zawahań i zawirowań. Kołowrotki w głowie, smutne chodniki, trochę płaczu, motania, oczy pandy. Ale nastał spokój, harmonia prawie, porządek, konsensus. Sprawy zawsze idą ku przodowi, nie cofają się, najwyżej na chwile zamierają. Życie jest i proste i trudne, i piękne i brzydkie. W którą stronę my je popchniemy to już nasza sprawa. Ale zawsze jest jakiś los, przeznaczenie, nadzieja, to coś, na co czekamy, ale jeszcze musimy poczekać. 
Zapuściłam się ostatnio muzycznie, za co dostałam terefere, ale nie, nie zaniedbałam muzyki, zawsze obecna, zawsze cenna, zawsze oddana ta strona sztuki co cieszy mą duszę najbardziej.
A oto i perły dzisiejszego wieczoru:)




enjoy:)

23:04, lgwomen
Link Komentarze (1) »