i odrobina mnie
RSS
sobota, 14 sierpnia 2010
prezenty

Prezenty z samego przekazu powinny nieść radość osobie obdarowywanej. Podarunki drogie, ekstrawaganckie czy też te tańsze lub typu hand made- wszystkie powinny być dla kogoś od kogoś. Musi być w nich czar, cecha która oczaruje adresata.
Prezent to nie tylko coś materialnego, to cały pokład emocjonalnego bagażu. Odpakowywując prezent widzisz na ile dana osoba Cię zna, na ile Cię słuchała, słucha. Nie ważna jest cena, nie ważny wymysł. Ważne jest spostrzeżenie nadawcy prezentu, czy dostrzega szczegóły, pojedyńcze nawyki, słowa, nasze odczucia. Bo często to one stanowią wskazówki do odpowiedniego prezentu.
A dlaczego to wszystko piszę? Z prostego powodu. Osobiście zawsze się starałam aby obdarowywane przeze mnie osoby były szczęśliwe, aby popatrzyły na mnie i pomyśłały " skąd wiedziałaś?"  z uśmiechem w oku. 
Zawsze byłam praktyczna, myślałam, że każdym o tym wie. Zawsze stawiałam na prostotę, także myślałam, że inni o tym wiedzą. Zawsze byłam samo wystarczalna, więc brak prezentów nie był dla mnie  traumą. Jednak gdy dostaje prezent z nie mojej bajki, kompletnie do mnie nie pasujący, nie praktyczny, przeżywam zawód, tym bardziej, że myślałam, że ten ktoś dobrze mnie zna. Tak więc wolę świat bez prezentów.

18:38, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 sierpnia 2010
coś mojego

Zwykle chciałam zadowolić muzycznie tą małą publikę tu zaglądającą. Dzisiejsze prezentowane utwory są pełnym obrazem moje gustu, i tak stwierdzam, mam świetny gust w swym mniemaniu, a co!

Crystal Castles. Na codzień prezentują o wiele bardziej połamane dźwięki. Tu wersja soft.

Borgore, połączenie dubu,drum & bassu i metalu. Dlaczego? bo lubię melodyczne połamanie przestrzeni.

Pendulum, miałam okazje słuchać na żywo, warto.

Hadouken, także na żywo świetni, czuć siłę w 100%.

Concord Dawn, mocne granie, od nich zaczeły się także przygody z gatunkiem drum'n'bass.
Reszta twórczości warta posłuchania.

Sub focus, troche tanecznie i po mojemu.

Oraz lekko dramatycznie. Asian dub foundation & Sinead O'connor.


Oto ogólny ogląd co na codzień brzmi w głośnikach, Niektórych zdziwi, zadziwi, zniesmaczy. Whatever.

16:51, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 sierpnia 2010
muzyczne ożywienie

Dawno nie było u mnie czegoś wyjątkowego, a tak przynajmniej czuję. Opuściłam się trochę w poszukiwaniu nowych brzmień, ale gdy tylko je wznowiłam spłyneła na mnie odżywcza woń dźwięków. Określenie przeczące sobie, ale jakże dobrze opisujące uczucia, gdy w uszach rozbrzmiewa nuta i niczym u Pomysłowego Dobromira skacze Ci kuleczka po głowie, wzniecając myśl "ej to jest dobre". A potem nie rozstajesz się z tą melodią na długo, nawet na zawsze. Co raz wpadło do dołu zwanym naszym umysłem, już z niego nie wyjdzie tak łatwo.
Pare kawałków usłyszałam już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz nabrały dla mnie one sensu w sensie:) Dużo popowego zacięcia, dużo elektroniki, ale co z tego, skoro dużo w tym mnie samej?
SoundQ  Lizard Skin
Przyszłośc polskiej sceny muzycznej.

Cee Lo Green  No Ones Gonna Love You

Plan B  Prayin'
Nie raz u mnie ten osobnik gościł, w tej chwili wydał genialną płytę, przerywając tym samym stereotyp głupiego rapera z wysp. Chłopak utaletowany, umuzykalniony i do tego uroczy.

Little Dragon Twice
Zagościli już u LGwomen, zagoszczą odbiorniki jeszcze raz. Słowo kojarzące mi się z tą piosenką to słowo SCHODY.

Mikromusic Świat oddala się odemnie
Następni warci uwagi polscy artyści.

Miłego słuchania zaglądającym tutaj.

20:35, lgwomen
Link Komentarze (3) »