i odrobina mnie
RSS
środa, 13 października 2010
miike snow

Mylnie myślałam, że pod nazwą Mikke Snow widnieje tylko jeden człowiek. A tym czasem okazuje się, że to miks szwedzko-amerykański, i znów ta Szwecja i znowu ta Ameryka u mnie gra w uszach. Po zgłębieniu informacji na temat tych panów i prześledzenia ich twórczości na YouTube, stwierdziłam, że czas posłuchać ich całego albumu. A oto parę tych smaczków, które zachęciły do całego dania.
Mikke Snow Animal
plus kawałek który już gościł u mnie na blogu. Na żywo najlepiej.

Miike Snow Rabbit

Miike Snow Silvia i także na żywo.

19:26, lgwomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 października 2010
powietrze jesienne

Jesień nastała, powietrze znowu przybrało ulubione zapachy, liście lecą z drzew, liście lecą z drzew... W głowie remanent, selekcja w życiu, by uporządkować relacje i uczucia miedzy mną a resztą świata. Jedne aspekty życiowe wyśmienicie składają się w całość, inne sypią i nie ma możliwości aby poskładać je na nowo. Ale nikt nie powiedział, że żywot to prosta droga. Tak więc nie narzekam. Mam co potrzebne do życia, motywacje, wsparcie, i siebie- więcej się nie zgubię. 
Dzisiejsza odsłona ukazuję moją jesienną obecną aurę, co nie koniecznie oznacza stany depresyjne. Zaczynamy.
Tworzywo Sztuczne Deszcz w butach
Wspólny projekt braci Waglewskich, utwór pochodzi z 2004 roku, widać, że sporo wyprzedzali już muzyczną scene muzyczną w rozwoju. Wielki sentyment.

Jak sobie obiecałam, tak zakupiłam nową płyte Moniki Brodki. Moje trafienia są raczej zawsze celne, tak więc nie zawiodłam się i tym razem. Monika zaczerpnęła wiele z Katarzyny Nosowskiej, wiedzie prym po Gabie Kulce czy Czesławie. Wolne teksty, w znaczeniu, że bawi się naszą polszczyzną, sama nazwa płyty "Granda" o tym świadczy. Jeśli to ma być pop, to widać w najlepszym wydaniu. Artystka znalazła swoją stylistykę, robi wreszcie coś po swojemu, bez odgórnych rozkazów. Słychać w tym albumie młodość, powiew rozmaitości, bo Monika bawi się w utworach swoim głosem, tonacjami, rytmem. Różnorodność instrumentów słychać od razu, plus elektornika, ale wszystko stonowane. Zaskoczeniem była piosenka Excipit wykonana w języku francuskim, kiedyś zamieszczę, kiedyś.
A oto najulubieńsza z najulubieńszych z Grandy.
Brodka K.O.

Na koniec najnowsze odkrycie usłyszane na Czwórce, najlepszym radiu jak narazie w Polsce.
Członkowie Kapeli ze Wsi Warszawa, Maja Kleszcz i Wojtek Krzak. Prekursorzy folku na naszym muzycznym rynku, w nieco innej odsłonie, mocno jesiennie, mocno dobrze grają. Czekam na płytę, niewykluczone, że znowu legalnie zakupię.
IncarNations Zabrakło łez

 

21:06, lgwomen
Link Komentarze (1) »